Image

Krajowa Rada
Sportu i Ratownictwa

Dziś pytanie

dziś odpowiedź

Ilu powinno być ratowników - na jakim akwenie?

ilu-powinno-byc-ratownikow-na-jakim-akwenie

Seria: Dziś pytanie, dziś odpowiedź.
Ilu ratowników na jakim obiekcie, akwenie ... to bardzo często pojawiające się pytanie, kierowane do RWR. Czy najnowsze prawo coś zmieniło w tej materii? Mówiono o tym już w 2011 roku, dlaczego do dzisiaj prawo w wielu miejscach nie jest stosowane?

Wcześniej (do 2012 roku), obowiązywało Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 maja 1997 roku (Dz.U. Nr 57, poz.358), w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kapiących się i uprawiających sporty wodne

Przepis ten określał w § 15, minimalne normy zatrudnienia ratowników w następujący sposób:
1. w kąpieliskach śródlądowych na każde 100 m linii brzegowej - jeden ratownik od strony lądu i jeden ratownik od strony lustra wody,
2. na pływalniach dysponujących nieckami o długości do 25 m - jeden ratownik,
3. na pływalniach dysponujących nieckami o długości 25-50 m - dwóch ratowników,
4. na pływalniach dysponujących nieckami o długości powyżej 50 m - trzech ratowników,
5.w kąpieliskach nadmorskich - trzyosobowe zespoły ratowników na każde 100 m linii brzegowej.


Od dnia 28 stycznia 2012 roku, obowiązuje w tej kwestii Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 stycznia 2012 roku, w sprawie minimalnych wymagań dotyczących liczby ratowników zapewniających stałą kontrolę wyznaczonego obszaru wodnego.

Ten akt prawny w § 2, ustala następujące normy dotyczące liczby ratowników wodnych, na poszczególnych rodzajach obszarów wodnych:
1. w przypadku kąpielisk:
a) śródlądowych na każde 100 m linii brzegowej - jeden ratownik wodny od strony lądu i jeden ratownik wodny od strony lustra wody, przebywający na łodzi lub platformie umożliwiającej obserwację i umieszczonej poza strefą dla umiejących pływać,
b) nadmorskich na każde 100 m linii brzegowej - trzyosobowe zespoły ratowników wodnych, w tym co najmniej jeden ratownik od strony lustra wody;
2. w miejscach okazjonalnie wykorzystywanych do kąpieli - dwóch ratowników wodnych;
3. w przypadku pływalni:
a) dysponującej nieckami basenowymi o długości do 25 m - jeden ratownik wodny,
b) dysponującej nieckami basenowymi o długości 25-50 m - dwóch ratowników wodnych,
c) dysponującej nieckami basenowymi o długości powyżej 50 m - trzech ratowników wodnych;
4. w przypadku innych obiektów dysponujących nieckami basenowymi o łącznej powierzchni powyżej 100 m2 i głębokości ponad 0,4 m w najgłębszym miejscu lub głębokości powyżej 1,2 m - co najmniej jeden ratownik wodny.


Zmiany w kolejności zapisu:

§ 2 ust. 1., tylko doprecyzował sposób pełnienia służby przez ratownika, obserwującego - od strony lustra wody.

§ 2 ust. 2, pojawia się zupełnie nowy element - "miejsce okazjonalnie wykorzystywane do kąpieli". Czym jest owo MIEJSCE? - zgodnie z definicją wprowadzoną przez Ustawę Prawo wodne (2017 r.) - w art. 16 ust 28 - wykorzystywany do kąpieli wydzielony i oznakowany fragment wód powierzchniowych niebędący kąpieliskiem;

Wiele emocji, budzi niemal niezmieniony zapis § 2 ust.3. W zasadzie pojawiło się jedynie słowo "wodny" w odniesieniu do ratownika, pozostałe treści przeniesiono właściwie w identycznym brzmieniu. Jednak to najbardziej istotna kwestia, która rodzi olbrzymie skutki prawne (i finansowe), gdyż Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stoi na stanowisku, że przepis winien być czytany i interpretowany literalnie to znaczy,że:
1. niecki krótsze niż 25 m wymagają jednego ratownika (często takie baseny znajdują się w hotelach, przy szkołach etc.),
2. niecki równe 25 metrom i równe 50 metrom - mają być strzeżone przez dwóch ratowników,
3. niecki dłuższe niż 50 m - potrzebują trzech ratowników.

Powszechnie wiadomo jest, że na większości pływalni o długości równej 25 metrów - służbę pełni jeden ratownik. Dlaczego? - trudno odpowiedzieć na to pytanie. Przecież wcześniejsze zapisy brzmiały prawie tak samo - ale prawodawca był inny i być może w tym tkwi sedno sprawy.

Gdy przyjrzeć się jednak procesom sądowym, przeprowadzonym po zaistniałych wypadkach, na różnych obiektach w całym kraju - zazwyczaj interpretacja bywa jednoznaczna (poza innymi kwestiami, które "wychodzą" przy okazji kontroli po wypadku): nieodpowiednie zabezpieczenie ratownicze (za mało ratowników). Często całą odpowiedzialnością za zaistniały wypadek wszyscy (bliscy, zarządzający obiektem ...) chcą obciążyć zatrudnionych ratowników. Dlatego należy bezwzględnie informować przełożonych (najlepiej w formie pisemnej), jeśli stwierdzicie, że Waszym zdaniem nie ma wystarczającej kadry do zabezpieczenia akwenu. 

Najistotniejsza różnica, została wprowadzona z uwzględnieniem nieregularnych niecek. Zapis ten (§ 2 ust. 4), jest też dla wielu ratowników i właścicieli akwenów wodnych - dość nieczytelny. Pierwsza część - bez kłopotów przez każdego zrozumiała: jeśli jakakolwiek niecka ma 100 metrów kwadratowych powierzchni i w tym choć kilka centymetrów powierzchni o głębokości powyżej 40 centymetrów - musi tam być jeden ratownik. Druga część zapisu budzi jednak wątpliwości. Jak należy ją odczytywać? - otóż: każda niecka - niezależnie od powierzchni, mająca ponad 120 centymetrów głębokości - winna być strzeżona przez jednego ratownika. Prawodawca miał tu na myśli wszystkie niecki, które z definicji nie spełniają kryteriow pływalni a jednak celowe jest zabezpieczenie ich przez ratownika.