Image

Krajowa Rada
Sportu i Ratownictwa

Dziś pytanie

dziś odpowiedź

Patenty, uprawnienia, kwalifikacje

patenty-uprawnienia-kwalifikacje

Seria: Dziś pytanie - dziś odpowiedź

Po wczorajszej dyskusji z dwoma, niezależnymi specjalistami (prawnikiem i językoznawcą), postanowiliśmy zająć stanowisko w sprawie dyskusyjnej, tj. rozumienia jednego z wymogów, stawianych przed ratownikiem wodnym, a dotyczących: kwalifikacji. Obowiązek posiadania dodatkowych kwalifikacji wynika z definicji ratownika wodnego, w myśl Ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych, z dnia 18 sierpnia 2011 roku, (Dz.U. Nr 208, poz. 1240, art. 2 ust. 5), gdzie poza pierwszym kryterium (posiadania wiedzy i umiejętności z zakresu ratownictwa i technik pływackich), ratownik ma posiadać inne kwalifikacje przydatne w ratownictwie wodnym.

Jak należy to rozumieć?

Po pierwsze są dwa sposoby odczytywania tego zapisu.
Prawnik uznał, że kwalifikacje winny być co najmniej dwie - bo wynika to z liczby mnogiej tego określenia.
Z kolei językoznawca (podobnie jak Kopaliński; Słownik wyrazów obcych PWN, Warszawa 1980, s. 412) twierdzi, że:

  1. kwalifikacja - zaliczenie do pewnej kategorii, określenie jakości czego, ocena (posiada liczbę pojedynczą i liczbę mnogą)
  2. kwalifikacje - wykształcenie, przygotowanie potrzebne do wykonywania zawodu, uzdolnienia, nadawanie się do czegoś (występuje wyłącznie w liczbie mnogiej - tak jak np. spodnie)

Nasza interpretacja bardziej zbliża się do językowej. Uważamy, że kwalifikacje to na przykład: studia, kursy, uprawnienia, patenty, ukończone szkolenia w różnych zakresach - potwierdzone dokumentem, wydanym przez podmiot realizujący szkolenie. I naszym zdaniem, wystarczy posiadać "jedną sztukę" kwalifikacji, aby spełnić wymóg ustawy.

Odrębnego wyjaśnienia wymaga samo znaczenie słowa kwalifikacje, gdyż jest ono często mylone z np. patentami lub innymi uprawnieniami.
Uprawnienia - jak sama nazwa wskazuje, dają możliwość wykonywania czynności - osobom je posiadającym, których innym osobom wykonywać nie wolno (gdyż nie posiadają odpowiednich uprawnień). Na przykład uprawnienia do prowadzenia pojazdów mechanicznych (zwane prawem jazdy). Jest to typowy przykład uprawnień. Podobnie jest z obsługą spawarki, wózka widłowego, łodzi motorowej etc. Nie trzeba kończyć szkoły czy uczelni, a jedynie wziąć udział w kursie czy szkoleniu i pozytywnie zdając egzamin - otrzymać uprawnienia do wykonywania czynności związanych np. z obsługą danego urządzenia (maszyny, pojazdu). Można uznać, że patenty - to również uprawnienia (np. patent sternika motorowodnego, żeglarza, płetwonurka).
Inaczej jest w przypadku kwalifikacji. Ukończenie szkolenia i otrzymanie zaświadczenia nie zawsze musi się wiązać z uprawnieniami do wykonywania czegoś, czego inni (nie posiadający tego zaświadczenia) robić nie mogą. Na przykład: pani z sekretariatu ukończyła szkolenie w zakresie szybkiego maszynopisania - lub jak ktoś woli - bezwzrokowej obsługi klawiatury. Czy ma jakieś uprawnienia? - absolutnie nie, ale z pewnością podniosła swoje kwalifikacje zawodowe. Podobnie rzecz się ma z nauczycielem, przeszkolonym w zakresie organizacji czasu wolnego w czasie przerw. Stał się lepszym nauczycielem, ale nie ma żadnych uprawnień, wynikających z tego szkolenia.

Tak więc w ratownictwie wodnym można mieć wiele, przydatnych kwalifikacji, które nie są uprawnieniami. Ratownikowi wodnemu może się przydać wiedza i umiejętności z zakresu: psychologii, medycyny, BHP, technik pływania, organizacji pracy etc. Zatem każdy rodzaj doszkalania, zakończony otrzymaniem zaświadczenia - jest podniesieniem kwalifikacji.
Jednak, o ile wcześniej (przed wejściem w życie nowych przepisów), od ratownika wymagano nie tylko kwalifikacji ale też uprawnień (patentów), to w chwili obecnej nie ma takiego wymogu.

Grafika ze strony KONESER